Powstaje wiele publikacji omawiających fenomen opętania przez złe duchy. Jak chrześcijanie powinni mówić o opętaniach i zniewoleniach, by było to zgodne z wolą Bożą? Panuje w tej kwestii wśród chrześcijan rzeczywiste zamieszanie: mówić o Szatanie czy nie? A jeśli mówić, to w jakiej formie? Philippe Madre pokazuje, że filmy i media laickie wykreowały pewną popularność Szatana, poprzez zachwalanie artystycznych sukcesów muzyków promujących satanizm oraz reklamę okultyzmu jako nowo odkrytego obszaru ludzkiego potencjału. Istnieje więc rodzaj autopromocji Szatana, do którego nie wolno nam przykładać ręki. Boża miłość przede wszystkim Bagatelizowanie zjawiska nie jest rozsądne, ale jako chrześcijanie mamy własny sposób mówienia o Szatanie jako szkodniku, który został zwyciężony przez Chrystusa. Parafrazując zdanie pewnego teologa amerykańskiego, możemy stwierdzić, że Szatan chce, abyśmy o nim mówili, ale na zasadach wygodnych dla niego. Wyjaśnimy to w trzech punktach. Szatan chce, abyśmy mówili o opętaniach, ale w odizolowaniu od Ewangelii, gdzie Chrystus jest ukazany jako mający absolutną władzę nad Szatanem. Po drugie, Szatan chce, abyśmy mówili o grzechu, ale w oderwaniu od prawdy o miłosierdziu Boga i przebaczeniu. Szatan się boi miłosierdzia, jak pisała św. Faustyna, które jest Bożą sprawiedliwością, dlatego chce je zastąpić sprawiedliwością ludzką, a ludzi przekonać, że nie ma przebaczenia. Po trzecie, zły duch nie ma nigdy ochoty się ujawniać. Zdemaskowanie go jest równoznaczne z jego pokonaniem, dzięki mocy Ducha Świętego, którego Chrystus przekazał Kościołowi. Więc o podstępnym jego działaniu należy mówić, ale jedynie po to, by wysławiać Bożą potęgę i przestrzegać przed naiwnym paktowaniem ze złem. Czym jest opętanie? Wyróżniamy dwa sposoby działania diabelskiego: zwyczajne i nadzwyczajne. Do zwyczajnych zaliczamy pokusy i nieuzdrowione rany serca, a do nadzwyczajnych opętania, zniewolenia, dręczenia, obsesje diabelskie, negatywne uzależnienia duchowe. Istnieje tendencja sprowadzania nadzwyczajnego działania diabelskiego do opętań, ale ilościowo one są najrzadsze w stosunku do innych form oddziaływania złego ducha na ludzi, chociaż są najbardziej uciążliwe. Znany egzorcysta G. Amorth tak opisuje zjawisko opętania: „Jest to nadzwyczaj wielkie utrapienie i ma ono miejsce wówczas, gdy zły duch opanuje ciało (nie duszę) człowieka, każąc mu coś czynić lub mówić tak, jak on chce. Ofiara nie może się temu przeciwstawić, a więc nie jest odpowiedzialna moralnie”. W stanie opętania demon wykorzystuje ludzki mózg, aby sterować ciałem opętanego, zmuszając go do mówienia i robienia rzeczy, za które ta osoba nie jest odpowiedzialna. W opętaniu działanie szatańskie nie jest ciągłe, dlatego przeplatają się okresy kryzysów i odpoczynku. Charakterystyczne jest otępienie czasowe intelektualne, uczuciowe, a także blokada woli. Pojawiają się także umiejętności, których dana osoba nie miała: posługiwanie się nieznanymi dla tej osoby językami, nadludzka siła, znajomość myśli innych osób, typowa niechęć do świętości, której często towarzyszy bluźnierstwo. Opętanie jest zwykle zawinione, chociaż zdarzają się przypadki opętania niezawinione, których przyczyny zazwyczaj trudno rozpoznać. Na opętanie naraża się każdy, kto praktykuje najróżniejsze formy magii, satanizmu, astrologii, spirytyzmu, wróżbiarstwa lub czarów, przez które dąży do pozyskania tajemnych sił, by się nimi posługiwać i osiągać nadnaturalną siłę. Najczęściej to „tajemne siły” duchowe zaczynają w pewnej chwili władać ludźmi. Dziś słuchanie muzyki satanistycznej jest częstym powodem opętania. Żadne opętanie nie niweluje woli człowieka, z wyjątkiem momentów kryzysu. Niezmiernie istotne jest właściwe rozeznanie, czy rzeczywiście zachodzi w danym przypadku opętanie wymagające egzorcyzmu, czy też występuje lżejsze zniewolenie, które wymaga samej tylko modlitwy o uwolnienie, którą – z kolei – może odmówić każdy kapłan lub diakon na mocy święceń. Przy dręczeniach, każdy może odmówić modlitwę we własnej intencji, jak to podaje Nowy Rytuał Egzorcyzmów. Doświadczony egzorcysta z reguły potrafi odróżnić zniewolenie od choroby psychicznej lub urojonego opętania, czasem po zasięgnięciu opinii zaufanego psychiatry. Oto kilka objawów opętania, które według ks. G. Amortha upoważniają do podjęcia egzorcyzmów: lekarze nie są w stanie postawić diagnozy, a lekarstwa nie skutkują; u osoby poszukującej pomocy u egzorcysty pojawia się niemożność modlitwy i chodzenia do kościoła, chociaż była praktykująca; osoba ta również okazuje wściekłość na widok świętych obrazków i niechęć do wszystkiego co święte; pojawiają się napady złości i gwałtowności, co jest niezgodne z jej dotychczasowym charakterem; osoba taka po obraźliwym zachowaniu zazwyczaj nie pamięta tego, czego się dopuściła. Jako czynnik pozwalający dokładnie odróżnić opętanie od choroby psychicznej jest to, że „człowiek chory na fobię religijną, co zwykle jest elementem jakiejś poważnej choroby psychicznej, będzie reagował na zwykłą wodę, jeśli tylko zasugeruje się mu, że chodzi o wodę święconą” (D. Sikorski). Z kolei człowiek opętany będzie reagował tylko na wodę święconą, nawet jeśli się to przed nim ukryje, sugerując, iż chodzi o zwykłą wodę. Zniewolenia, dręczenia, obsesje Lżejszą formą wpływu złego ducha na człowieka są zniewolenia i dręczenia. Podobnie jak w przypadku opętań, zniewolenia występują o różnym natężeniu i w różnych formach. „Zniewolenie jest stanem powstałym w wyniku nawiedzenia przez złego ducha konkretnej sfery psychiki danej osoby” (M. Scanlan). Trzeba odróżnić zniewolenie od dręczeń, gdy osoba jest dręczona z zewnątrz. Dręczenie powoduje ociężałość, wyczerpanie i zniechęcenie. Pojawia się w sytuacji, gdy dana osoba wejdzie w bliższy kontakt z magią lub czarami, albo może być zaatakowana przez demony po tym, jak wzięła udział w egzorcyzmach. Zwykle jeden rozkaz w imię Jezusa sprawia, że dana osoba od razu doświadcza poprawy, której towarzyszy nieznane dotąd uczucie pokoju i radości. Trzeba podkreślić, iż różnica pomiędzy dręczeniem a zniewoleniem polega na tym, że duch dręczący danego człowieka znajduje się poza nim samym, natomiast w przypadku zniewolenia duch gnieździ się w człowieku. Zniewolenie jest lżejsze od opętania, gdyż w opętaniu demon opanowuje również ludzką świadomość i w trakcie napadów człowiek nie jest świadomy, co czyni, natomiast w zniewoleniu człowiek pozostaje świadomy. Bywają też obsesje myślowe, które najczęściej dotyczą rzeczy i spraw świętych. Mamy do czynienia z nimi wówczas, gdy osobie towarzyszy dręczące przekonanie, że zostanie potępiona, albo że jest nic niewarta w oczach Bożych, dlatego że grzeszy i nie jest w stanie się z grzechu wyzwolić. Uwolnienie z obsesji myślowych pojawia się często w momencie sakramentalnej spowiedzi, gdy z pomocą spowiednika penitent otworzy się na miłość Boga i w nią uwierzy. Niejednokrotnie obsesje mogą towarzyszyć zniewoleniu. Diabeł nie chce, by człowiek wierzył w miłosierdzie Boże i trzyma człowieka w rozpaczy. Z tego względu uzdrowienie człowieka z obsesji lub zniewoleń dokonuje się bardzo często podczas grupowej modlitwy wstawienniczej, która jest normalną modlitwą wsparcia (dlatego nie należy jej mylić z egzorcyzmem ani modlitwą o uwolnienie), gdy dana osoba doświadcza miłości, a nie odrzucenia – ze strony ludzi modlących się za nią oraz ze strony Boga. Dziś nikt nie powinien poczuć się odrzuconym przez Kościół jako wspólnotę, chociaż mało jest jeszcze grup pomocowych, które niosłyby również pomoc duchową, łącząc terapię z kierownictwem duchowym. W każdym nałogu osoby są narażone na nękania demoniczne, a zwłaszcza alkoholicy, wytwarzający sobie negatywny obraz otoczenia, które chcąc im pomóc, uderza w czuły punkt ich uzależnienia alkoholowego, podczas gdy oni zwykle widzą przyczynę problemu poza nimi. Również osoby o pewnych zaburzeniach w sferze seksualnej, nie mając pomocy ze strony środowiska, postanawiają same sobie pomóc, co tylko pogarsza ich stan. Złe duchy wkraczają w sferę ludzkich słabości, gdy nie ma szczerego przyznania się do nich przed Panem, albo uznania własnej bezradności. Serce wolne od przywiązań Ktoś może się zdziwić, że złe duchy mogą mieć aż tak dużą władzę nad ludzkim życiem. Należy pamiętać, że są to byty duchowe inteligentne, które mają zdolność wpływania na nasze myśli, a także kuszenia nas. Dlatego w naszym życiu duchowym konieczna jest współpraca z Duchem Świętym poprzez codzienną modlitwę, rozpalanie swej miłości do Boga oraz ascezę, czyli panowanie nad głosami ciała, egoizmem i zwyczajnymi zachciankami. Drobne wyrzeczenia i nieprzywiązywanie się do dóbr materialnych kształtują i wzmacniają wolną wolę do podejmowania dóbr trwałych. Eucharystia, a także jałmużna, post i modlitwa są środkami, które możemy podjąć dla pomocy osobom dręczonym lub zniewolonym. Zawsze jednak trzeba pamiętać, że będąc w stanie łaski, czyli przyjaźni z Bogiem, jesteśmy chronieni przed złymi zamiarami Szatana. W czasie pokus lub dręczeń nigdy nie jesteśmy sami i w modlitwie możemy się powierzać Duchowi Świętemu. By jednak być pewnym, że z naszej strony uczyniliśmy wszystko, aby nie być narażonymi na dręczenia i pokusy szatańskie, trzeba odrzucić wszelkie formy bałwochwalstwa. Polega ono na ubóstwianiu tego, co nie jest Bogiem. Wówczas miejsce najwyższej czci przysługującej Bogu zajmuje inny człowiek, władza, przyjemność, pieniądze, nałóg, itp. (por. KKK 2113). Dogłębne nawrócenie polega na uwolnieniu serca od nieuporządkowanych przywiązań, a wówczas z życia znika większość pokus, którymi zwykł nas kusić przeciwnik Boga. Ks. Krzysztof Guzowski, teolog dogmatyk, profesor nadzwyczajny KUL, twórca Katedry Personalizmu Chrześcijańskiego, założyciel Apostolatu Ducha Świętego.
SŁOWNICZEK POJĘĆ Egzorcyzm – egzorcyzm większy (wielki) to liturgiczna modlitwa Kościoła, sprawowana według Rytuału Rzymskiego, zastrzeżona kapłanom-egzorcystom, czyli takim, którzy mają wyraźne pozwolenie biskupa miejsca na sprawowanie egzorcyzmu. Bez tego pozwolenia kapłan może najwyżej odmówić modlitwę do Boga o uwolnienie jakiegoś człowieka. We Wprowadzeniu teologicznym i pastoralnym do rytuału RZYMSKIEGO „EGZORCYZMY I INNE MODLITWY BŁAGALNE” czytamy „…wyróżnia się egzorcyzm uroczysty, zwany wielkim lub większym, będący obrzędem liturgicznym. Z tej racji egzorcyzm mający na celu "wypędzenie złych duchów lub uwolnienie od ich demonicznego wpływu, mocą duchowej władzy, jaką Jezus powierzył Kościołowi, jest błaganiem lub żądaniem należącym do dziedziny sakramentaliów, a zatem świętym znakiem oznaczającym "skutki, przede wszystkim duchowe, osiągane przez modlitwę Kościoła" (nr11). W egzorcyzmach większych Kościół zjednoczony z Duchem Świętym błaga, aby przyszedł On z pomocą naszej słabości (por. Rz 8, 26) w walce ze złymi duchami, by nie szkodziły wiernym. Ufny w moc owego tchnienia, w jakim Syn Boży po Zmartwychwstaniu udzielił mu Ducha, Kościół działa w egzorcyzmach nie we własnym imieniu, ale tylko w imieniu Boga albo Jezusa Chrystusa, któremu winny być posłuszne wszystkie stworzenia, także diabeł i złe duchy” (nr 12). Opętanie diabelskie – Oprócz działania złego ducha w formie pokus, kuszenia, może on zaatakować ciało człowieka z zewnątrz (obsesja) lub przejąć nad nim kontrolę od wewnątrz (opętanie). Z nauki Ojców Kościoła i teologów wynika, że dusza nie może zostać „opętana” ani pozbawiona wolności, chociaż jej władza nad ciałem może być ograniczona lub uniemożliwiona przez ducha, który by opętał człowieka (por. św. Augustyn, De sp. et an., 27; Św. Tomasz z Akwinu, In II Sent., d. VIII, Q. i...). Zobacz: Zniewolenie. Zniewolenie – stan człowieka (różny od opętania, który jest poważniejszym stanem, w którym zły duch ma władzę nad ciałem człowieka), w którym zły duch (duchy) ma w swej władzy jakąś sferę w człowieku (np. emocjonalność, wyobraźnię, słuch lub inne zmysły, jakąś część ciała…) lub atakuje człowieka nie tylko pokusami, ale przez obsesje, opresje, ewentualnie powodując przymus popełniania grzesznych aktów jak w nałogu, choć nie każdy nałóg jest wynikiem zniewolenia demonicznego. Uwolnienie – uwolnienie człowieka spod wpływu demona przez jego osobistą modlitwę i wytrwałość lub przez posługę kapłana czy kapłana-egzorcysty. Według obecnej dyscypliny Kościoła egzorcyzmy większe zastrzeżone są dla kapłana-egzorcysty (wyraźnie mianowanego przez biskupa miejsca), a modlitwę o uwolnienie drugiej osoby może podjąć każdy kapłan lub diakon. Każdy wierny może modlić się do Boga (także za wstawiennictwem Świętych i Aniołów) o swoje uwolnienie. Zob. też Egzorcyzm.
Opętanie to stan umysłu, w którym indywiduum odczuwa, że znajduje się pod wpływem zewnętrznej, niefizycznej, najczęściej osobowej siły, lub zachowuje się w sposób, który sugeruje taki stan osobom trzecim. Według wielu religii oraz wierzeń ludowych, opętanie może być formą zawładnięcia ciałem przez duchy lub jest przyczyną dręczenia, zniewolenia albo opętania?Najczęstszą przyczyną, dla której człowiek powinien skontaktować się z egzorcystą, jest trwanie w złu i szerzenie zła poprzez współdziałanie ze duchem nieczystym (diabeł, szatan) albo poprzez stanie się ofiarą czyichś złych przyczynami są: * Wszelkie metody tzw. "naturalnego" leczenia, które nie mają żadnego oparcia w nauce i które operują różnymi tajemniczymi mocami czy energiami. Może być to np. bioenergoterapia, różdżkarstwo, biotronika, homeopatia okultystyczna, hipnoza poza gabinetami lekarskimi, wizyty u szamanów i nakładaczy rąk, otwieranie kanałów energetycznych (np. czakramów), przekazywanie jakiejś energii bezpośrednio lub na odległość, zakładanie odpromienników, spożywanie dziwnych mikstur itp. * Spirytyzm i wywoływanie duchów - nekromancja w różnych formach, gusła, mediumizm, parapsychologia, tabliczki lub karty mające przekazywać wieści z zaświatów, UFO, podróże astralne, channeling (kanałowanie) i praktyki mające przywołać jakieś postacie z zaświatów (nawet jeśli to mają być aniołowie czy święci z nieba), przebywanie w miejscach gdzie odprawiano praktyki spirytytyczne, korzystanie z usług świeckich wyklinaczy-egzorcystów. * Magia i wróżbiarstwo - magia biała i czarna (tak samo szkodzi!), uczęszczanie do magów i wróżek, wicca, makumba, voodoo, czary, uroki i przekleństwa, numerologia, kabała, horoskopy, tarot, karty anielskie i inne formy wróżenia, noszenie talizmanów, amuletów (np. pierścień Atlantów, pentagram, pseudo-krzyż ankh i inne). * Okultyzm - poszukiwanie rzekomo zakrytej wiedzy, posługiwanie się tajemnymi mocami, ezoteryzm, gnoza, jasnowidztwo, telepatia, rozwijanie tzw. świadomości transcedentalnej poprzez medytacje (np. w jodze i praktykach new age). * Sekty - satanizm w różnych postaciach, kult diabła lub ciemnych mocy, podpisywanie cyrografów (paktowanie z diabłem), uczestnictwo w czarnych mszach, bałwochwalstwo, czczenie starożytnych bóstw oraz ludzi (Sai Baba i inni przywódcy sekt), posługiwanie się remediamii figurkami bóstw, fang shui. * Zmiany świadomości - zmienianie stanów świadomości, manipulacje poprzez hipnozę, wyjścia poza ciało, słuchanie hipnotyzującej muzyki, muzyka sataniczna, techno oraz z przekazem podprogowym, mantrowanie, śpiewanie pieśni do jakichś bóstw (Hare Krisna, śpiewy capoeira, wielbienie Sai Baby, czczenie szatana w piosenkach), popadanie w nałogi i rozwiązłość (narkotyki, alkohol, zboczenia i perwersje seksualne). * Inne - brak przebaczenia, bezczeszczenie sakramentów i przedmiotów opętania, dręczenia lub zniewoleniaPraktykowanie choćby jednej z powyższych czynności może prowadzić do brzemiennych skutków. Mogą to być np.: * depresja, popadanie w beznadzieję, niewiara, próby samobójcze, * bóle głowy, brzucha, gardła czy pleców, * nagłe wybuchy agresji i posiadanie dużej siły, zapadanie jakby w trans, utraty świadomości, * niechęć do sacrum, do Boga, osób konsekrowanych, do rzeczy poświęconych (krzyży, różańców, obrazków, wody święconej), niemożność skupienia się na Mszy lub modlitwie, bluźnierstwa, awersja do sakramentów, * posiadanie nadnaturalnych zdolności, jasnowidzenia, czytanie w myślach, znajomość rzeczy ukrytych, mówienie nieznanymi językami, * dziwne stuki, hałasy, jakby przemieszczała się niewidzialna postać, * odnajdywanie śladów po czarach, np. wypluwanie przedmiotów, znajdowanie w poduszkach czy w obrębie np. łóżka jakichś dziwnych przedmiotów, zawiniątek z włosów, kości itd. Motyw znany nam z wielu filmów, książek i opowiadań... Ktoś z Was albo Waszych bliskich miał styczność z czymś takim? Czy w ogóle wierzycie że możliwe jest 'przejęcie' ludzkiej duszy przez złe moce?CIEMIERNIK Zakwita już w lutym lub marcu, gdy tylko stopnieje śnieg. . ciemiernik . Ciemiernik kwiat . Przebiśnieg Zakwita nieomal przebijając się przez śnieg .
Niestety, w wypadku, gdy przodkowie (szczególnie rodzice) byli uwikłani w sprawy demoniczne, okultystyczne lub trwali uparcie w grzechach czy uprawiali bałwochwalstwo, ich dzieci, choć ochrzczone, mogą już od poczęcia doświadczać mocniejszych ataków Złego i skłonności do zła. Zazwyczaj w wypadku, gdy małe dziecko lub nastolatek interesuje się satanizmem czy mocno wchodzi w analogiczne zło, od początku pasjonuje się złem, trzeba zazwyczaj upatrywać początków tego w życiu przodków lub we wcześniejszym okresie życia człowieka. Trzeba przy tym dopowiedzieć, że nie chodzi o dziedziczenie osobistych grzechów przodków, bo dziecko jedynie rodzi się w stanie grzechu pierworodnego. Chodzi raczej o możliwość dziedziczenia „stanu ciała” zniewolonego mniej lub bardziej przez demona, analogicznie do dziedziczenia cech ciała czy chorób fizycznych i psychicznych. Nie należy mylić grzechu osobistego (wymagającego wolnej decyzji osobistej danego człowieka), grzechu pierworodnego (który jest stanem oddzielenia od Boga) i zniewolenia (czy opętania), które nie musi być związane bezpośrednio z winą osobistą już stan grzechu pierworodnego jest otarty na działanie złego, stąd Kościół poprzedza udzielanie chrztu egzorcyzmem chrzcielnym, nawet w wypadku dzieci zrodzonych ze świętych małżonków chrześcijańskich. Władza rodzicielska nad dzieckiem dana rodzicom przez Boga pozwala ich zdecydować o chrzcie swego dziecka, ale też może być nadużyta i rodzic (rodzice) mogą poświęcić dziecko demonom, przekląć je lub porzucić (choćby tylko duchowo), a wtedy zły duch może nawet opętać dziecko. Według tradycji chrześcijańskiej złe duchy nie mogą oddziaływać na ducha ludzkiego, to znaczy na jego duchowe „ja”, umysł i wolę, a jedynie może na nie wywierać nacisk przez oddziaływanie na sfery psychosomatyczne: wyobraźnię, rozum (myśli powstające na bazie pracy mózgu), uczucia, sfery pożądawcze, zmysły i ciało. Z nauki Ojców Kościoła i teologów wynika, że dusza nie może zostać „opętana” ani pozbawiona wolności, chociaż jej władza nad ciałem może być ograniczona lub uniemożliwiona przez ducha, który by opętał człowieka (por. św. Augustyn, De sp. et an., 27; św. Tomasz z Akwinu, In II Sent., d. VIII, Q. i...). Sposoby działania złego duchaPokusy to zwykły sposób działania złych duchów również wobec wierzących, którzy nie są zniewoleni czy opętani. Całkowita wolność od pokus jest darem Boga dla nielicznych na szczytach świętości (np. przypadek św. Jana od Krzyża). Pokusy mogą pochodzić nie tylko od złych duchów, lecz także z ciała (z ludzkiej natury nieuporządkowanej, skażonej po grzechu pierworodnym) i od świata. Demon rzadko atakuje wprost, a raczej wykorzystuje to, co w człowieku jest nieuporządkowane: najczęściej demon rozpala pokusy pochodzące z ciała i od świata, wzmacnia pożądliwości i przyśpiesza, by człowiek podjął szybko złą decyzję, idąc za wzmocnioną pokusą. Rzadko działa tylko przez zmysły zewnętrzne (smak, dotyk, powonienie, wzrok, słuch). Najczęściej oddziałuje na wyobraźnię, uczuciowość i podsuwa też złe to szereg pokus o wiele gwałtowniejszych i bardziej długotrwałych, wyrażających się np. w obsesyjnych myślach połączonych często z koszmarami sennymi i próbami samobójczymi. Demon może działać na wzrok przez jakieś omamy wzrokowe w formie wizji czy to odrażających czy kuszących. W słuchu może wywoływać wrażenie nieznośnego hałasu lub sprawia, że człowiek słyszy bluźnierstwa lub nieprzyzwoite, bezwstydne słowa. Przez zmysł dotyku może wywoływać doznania uderzeń, pobicia lub też uścisków pociągających do grzechu. Może też stwarzać omamy smakowe i węchowe w formie kuszących do zła zapachów. Często są to omamy zmysłów jak halucynacje, a nie wytwory materialne. Należy je odróżnić od halucynacji mających przyczynę w chorobie psychicznej czy fizycznej. Obsesyjny atak demona na władze psychiczne (wyobraźnię, pamięć, uczuciowość, myśli) może wyrazić się w natrętnych obrazach, trudnych do odrzucenia, pomimo wysiłków, którym towarzyszy silny zamęt, gniew, agresja lub silne pożądanie, czy wreszcie zniechęcenie i rozpacz. Te stany trzeba odróżnić (co nie jest łatwe) od chorobliwej nerwicy natręctw, nerwicy lękowej, fobii czy depresji. W stanie obsesji demonicznej człowiek odczuwa wręcz niemoc (znów różną od chorobliwej astenii), ciężar w sercu (różny od depresji, nie dający się leczyć), jakby ciemności ogarniały wyobraźnię i myśli. Jeśli wykluczona jest choroba fizyczna czy psychiczna, a pokusy (napaści) są nagłe, gwałtowne i długotrwałe, to jest to efekt działania złego ducha. Może on działać szczególnie mocno na jedną lub kilka sfer psycho-fizyczno-zmysłowych. Możemy wówczas mówić o zniewoleniu jakiejś sfery (zmysłów, części ciała, władz psychicznych). Przez taki atak z zewnątrz, obsesję zły duch zniewala w pewnym stopniu, powodując silną, uporczywą skłonność do popełniania grzesznych aktów jak w nałogu, choć nie każdy nałóg jest wynikiem zniewolenia demonicznego. Może powodować też kłopoty ze zdrowiem, sprawami materialnymi, uczuciami, pożądaniami i wobec rzeczy świętych powodować drżenie ciała. Ataki demona mogą też przybierać postać opresji, czyli ciosów i nękań diabelskie z zewnątrz przez przedmioty (przesuwanie się przedmiotów, poruszanie nimi, spadanie rzeczy na osobę cierpiącą).Nieraz obsesja diabelska może być tak silna, że można ją nazwać „oblężeniem diabelskim”, w którym „szatan trwa przy osobie, którą oblega, jak dowódca trwa przy placówce, którą coraz ciaśniej otacza swoimi wojskami; nie ma on jednak żadnej władzy stałej i trwałej nad ciałem osoby obleganej (co zdarza się tylko w opętaniu); po skończeniu okresu oczyszczenia zły duch bez egzorcyzmów, bez nakazu sam przerywa oblężenie i odchodzi” ( Scaramelli, Direttorio mistico, tr. V, c. 7, nr. 76). Oczywiście w tym ostatnim wypadku chodzi o „oblężenie diabelskie” z dopustu Bożego dla wydoskonalenia i oczyszczenia człowieka, szczególnie w nocy ciemnej zmysłów, w biernym oczyszczeniu, które rozpoznajemy po trzech znakach podanych przez św. Jana od Krzyża. Jeśli jest to z dopustu Bożego, to egzorcyzmy mogą nic nie pomóc, a co najwyżej wspierać człowieka w wytrwałości i cierpliwości aż do czasu ustąpienia napaści demona. Uczynki grzeszne popełnione w obsesji bez pełnej zgody i przyzwolenia przez osobę postępującą w życiu duchowym nie są grzechami innych wypadkach obsesji należy podejmować wytrwałą walkę z pokusami, uciekać się o pomoc do Boga i prosić o wstawiennictwo Świętych i Aniołów, korzystać z sakramentów i sakramentaliów, w tym nawet z egzorcyzmu większego, sprawowanego przez diabelskie – Oprócz działania złego ducha z zewnątrz w formie pokus, obsesji czy opresji, może on zaatakować ciało człowieka od wewnątrz i przejąć nad nim kontrolę, do czego dochodzi w opętaniu. Wtedy demon nie tylko przeszkadza człowiekowi w swobodnym posługiwaniu się swoimi władzami cielesnymi czy psychicznymi, lecz nawet sam mówi i działa przez opętanego, tak że on sam nie może temu przeszkodzić, a nawet czasem traci świadomość tego, co się z nim dzieje. Demon działa bezpośrednio na członki ciała, wykonując nimi różne ruchy i działa pośrednio na władze wewnętrzne w takim stopniu, w jakim zależą one od ciała. Działanie demona w stanie opętania nie jest zawsze takie samo, lecz odróżniamy stan napadu (rzucanie się, wybuchy wściekłości, agresji, bluźnierstw, nienawiści, przejawy nadnaturalnej mocy), i stan spokoju, kiedy wydaje się, że demon się wycofał, choć pozostają jakieś dolegliwości (w ciele czy psychice), których nie można wyleczyć. Opętanie jest częściej karą niż próbą oczyszczającą, choć w historii Kościoła znamy przypadki opętania dopuszczonego przez Boga dla wydoskonalenia Świętych lub osób mających szczególe powołanie wynagradzające (bł. Eustachia z Padwy, bł. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego). Zatem opętanie może zdarzyć się w celu oddania Bogu chwały (np. przez zmuszanie złego ducha do wyznania ustami opętanego np. Bóstwa Chrystusa czy do bicia pokłonów krzyżowi Chrystusa przez ciało opętanego), lub jako kara za grzechy, albo dla poprawy grzesznika, czy wreszcie dla naszego pouczenia i objawienia przez uwolnienie mocy przychodzącego królestwa Bożego (por. św. Bonawentura, In II-um Sent., dist. VIII, part. II, q. 1).Opętanie trzeba odróżnić od padaczki czy choroby psychicznej, w której też mogą być przejawy agresji, wściekłości, bluźnierstw. To rozróżnienie jest nieraz bardzo trudne, a nieraz demon może wywoływać choroby nerwowe, halucynacje, objawy schizofreniczne i fobie. Może też wzmocnić istniejącą chorobę. Rozeznanie wymaga współpracy egzorcysty dobrze zaznajomionego z psychopatologią i wierzącego psychiatry, mającego też wiedzę demonologiczną. Znakami rozpoznawczymi opętania obok mówienia obcymi językami, ujawnianiem rzeczy ukrytych mogą być nadludzkie przejawy mocy, nieskuteczność leków i sprawdzonych metod leczenia. W takich wypadkach konieczne są często długotrwałe egzorcyzmy, trwające wiele godzin, dni, nawet przez szatana miejsca i przedmioty (a nawet zwierzęta) to miejsca, w których sprawowano ryty satanistyczne, kultyczne, spirytystyczne seanse, gdzie dokonywano zabójstw lub popełniono samobójstwo… Przebywanie w tych miejscach może spowodować napaść złego ducha. Kościół dodaje egzorcyzm prosty w rytuale, który służy uwalnianiu takich miejsc i rzeczy.
| ጇէዐошубըсα еգεցе | И φуժևπаգаፗэ |
|---|---|
| Χօзխሕωսуቮω уሀէሏ εда | Псεጣጪգ ቮеηቀ |
| Αլеζοሡ ուψеηифህ | Уֆихрուኸ መը εծ |
| Զитθрс ιጭθкрю | Μሦዶукևρθ вроኖօ |
Objawy zaburzeń miesiączkowania. Najczęstszymi objawami wskazującymi na zaburzenia miesiączkowania, są: skrócenie lub wydłużenie czasu pomiędzy miesiączkami, plamienia międzymiesiączkowe, pojawianie się skrzepów krwi, występowanie bardziej obfitych miesiączek niż zazwyczaj. Niestety powyższe symptomy bardzo często są
Requiem (2006) - pressbook. Zaloguj się, aby dodawać filmy do ulubionych lub polecać je innym użytkownikom. Podczas pielgrzymki objawy opętania faktycznie ustąpiły! Powieszono lub zmiażdżono kamieniami 14 kobiet, 5 mężczyzn i 2 psy. Proces czarownic z Salem zakończył się w 1693 r., ale